Bycie lekarzem w naszym kraju nie jest proste. Małe zarobki uprzedzają do uczenia się i następnie do praktykowania profesji. Nie każdy się nadaje do zwyczajnego brania na siebie takiego brzemienia, jak zdrowie drugiej istoty. Są jednakże doktorzy, którzy się na to decydują. W większości są to idealiści, których priorytetowym zamysłem jest przynoszenie wsparcia ludziom cierpiącym. W zdecydowanej większości przypadków zdarza się, że po skończonej edukacji ich ideały gdzieś giną i to, czego pragną to kasa. Polscy pacjenci przyzwyczaili medyków do wręczania prezentów. Wręczając pieniądze , a także podarki, uzewnętrzniają własną wdzięczność. Zakłada się, że choć zabiegi są bezpłatne, to w dobrym tonie jest podziękować za wykonaną pracę nie tylko właściwym słowem, ale też i podarkiem. Szczęśliwie ta forma jest często piętnowana. Gorzej jest, gdy lekarz chce pieniądze za to, że wykona pewien bezpłatny zabieg na przykład przed wyznaczonym terminem. Takie przedsięwzięcie jest złe. Zarysowane zachowanie pewnych lekarzy może dziwić. W końcu są to kobiety i mężczyźni dokładnie wykształceni. Ich podstawowa edukacja zajmuje sześć lat i na tym się nie kończy. Jeżeli wolą być dobrymi profesjonalistami, muszą szkolić się ciągle. Natomiast moc łatwego banknotu może ogłupić również najinteligentniejszych lekarzy. W dużej liczbie przypadków bratają się z przedsiębiorstwami z branży farmaceutycznej. Zasadza się to na tym, że dają ludziom konkretne farmaceutyki, z palety wybranej spółki, z czego czerpią profity.